treść strony

Europa dla Aktywnych

Aktywni dla...?

Marcin Hościłowicz

Marcin Hościłowicz

Laureat nagrody EDUinspirator 2022. Od 30 lat realizuje międzynarodowe programy edukacyjne. Nauczyciel języka angielskiego w III Liceum Ogólnokształcącym z Oddziałami Dwujęzycznymi w Suwałkach, doradca metodyczny Suwalskiego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli.

Młodzi chcą działać i mieć wpływ. Trudniej przekonać ich, by swoją sprawczość wykorzystali nie tylko dla siebie, lecz także dla innych.

Podczas wakacji rozmawiałem z samorządowcem zaangażowanym w działania młodzieżowej rady miasta. Rozmowa zeszła na aktywność młodych. Usłyszałem, że pomysłów jest mało, kultura obywatelska zaczyna szorować po dnie, a w wyborach liczą się popularność, rozpoznawalność i zasięgi. Przestrzeń merytorycznych działań na rzecz lokalnej społeczności mój rozmówca nazwał „pustynią”.

W tej diagnozie coś mi jednak nie pasowało. Młodzi chcą mieć wpływ i działać. Co prawda według GUS odsetek osób w wieku 15–24 lata angażujących się w wolontariat spadł z 44,9% w 2016 roku do 26,7% sześć lat później, jednak najnowsze badania CBOS pokazują, że działalność społeczną podejmuje 74% uczniów i studentów. Młodzi są więc aktywni. Problem w tym, że chcą decydować i być słuchani głównie wtedy, kiedy sprawa dotyczy bezpośrednio ich samych. Znacznie trudniej zainteresować ich inicjatywą, z której skorzystają inni: działaniem na rzecz lokalnej wspólnoty czy budżetem obywatelskim. 

Widzę to w szkole. Gdy realizuję projekt wymiany, chętnych do wyjazdu jest wielu. Kiedy jednak trzeba przygotować działanie, zostać po lekcjach, zorganizować coś dla innych albo przez dłuższy czas konsekwentnie pracować, grupa szybko się kurczy. Zostaje aktywny rdzeń kilkunastu osób. Podobnie jest z pomocą. Gdy efekt jest natychmiastowy, a sukces można policzyć, zważyć i sfotografować, zainteresowanie młodych ludzi zwykle jest duże. Znacznie trudniej jest zachęcić młodzież np. do wspierania seniorów. Od młodych wymaga to czasu, konsekwencji i umiejętności budowania relacji. 

I właśnie tutaj widzę rolę młodzieżowych wymian w Erasmusie+. Podczas mobilności młodzi spotykają ludzi, których wcześniej nie znali. Rozmawiają o dezinformacji, wykluczeniu, ekologii czy ubóstwie.

Nagle okazuje się, że problemy ze szkolnych prezentacji mają twarze, historie i konkretne konsekwencje. Potem młodzi wracają do własnej szkoły i miasta, i zaczynają się zastanawiać: co możemy w tej sprawie zrobić? Erasmusowe projekty pomagają im przejść od „ja mogę” do „my możemy”, a później do „możemy zrobić coś dla innych”.

Ten sposób działania od lat realizujemy na własnym podwórku. Przykład? We wrześniu organizujemy w szkole Erasmus+ European Cup. Erasmusowa ekipa angażowała się w przygotowanie części oficjalnej nawet w wakacje. Planowali, proponowali rozwiązania i dzielili się pomysłami. Nikt nie wystawił im za to oceny. Chcieli poznać nowych ludzi i zrobić coś, z czego będą dumni. To się nazywa sprawczość.

Prawdziwy sukces pojawi się jednak dopiero wtedy, kiedy młodzi odkryją, że można jej użyć również w sprawach, które nie dotyczą bezpośrednio ich samych. Pytanie brzmi: dla kogo zechcą działać? 

Marcin Hościłowicz – laureat nagrody EDUinspirator 2022. Od 30 lat realizuje międzynarodowe programy edukacyjne. Nauczyciel języka angielskiego w III Liceum Ogólnokształcącym z Oddziałami Dwujęzycznymi w Suwałkach, doradca metodyczny Suwalskiego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli.

 

Zainteresował Cię ten tekst?
Przejrzyj pełne wydanie Europy dla Aktywnych 3/2026: