treść strony

Europa dla Aktywnych

Na kolizyjnym kursie

Adam Balcer

Adam Balcer

Dyrektor programowy Kolegium Europy Wschodniej, ekspert krajowy Europejskiej Rady Spraw Zagranicznych (ECFR). Autor książek, raportów i artykułów

Sukcesy skrajnej prawicy w majowych wyborach regionalnych i lokalnych w Wlk. Brytanii mogą przybliżyć ją do zwycięstwa na poziomie krajowym, co będzie stanowić istotne wyzwanie dla Unii Europejskiej

W maju Brytyjczycy pójdą do urn w prawie 45% gmin oraz wybiorą parlamenty Walii i Szkocji. Te wybory będą bardzo ważnym testem poparcia dla rządu i opozycji, w ramach której najmocniejszą pozycję ma skrajnie prawicowa partia Reform UK. Od blisko roku we wszystkich sondażach cieszy się ona największym poparciem (obecnie 25–30%), co przy ordynacji większościowej – w razie przedterminowych wyborów – dałoby jej większość w parlamencie. 

Co ciekawe, w poprzednich wyborach latem 2024 r. Reform UK zdobyła 15% głosów – dało jej to pierwszą w historii reprezentację parlamentarną. Teraz lider partii Nigel Farage poważnie myśli już o przejęciu władzy. W styczniu tego roku Reform UK przedstawiła kandydatkę na burmistrza Londynu, zaś w lutym rodzaj gabinetu cieni.

Centralną rolę w polityce tożsamości Reform UK odgrywa duma z dziedzictwa Imperium Brytyjskiego, największego supermocarstwa w dziejach świata. Nie wyklucza ona dostrzegania jego win, ale większy nacisk kładzie na osiągnięcia. Takie podejście przekłada się na otwartość rasową i religijną Reform UK. W przypadku partii skrajnie prawicowej na pierwszy rzut oka może być ona zaskakująca, ale stanowi jedną z kluczowych przyczyn popularności tej formacji.

Kandydatka na burmistrza Londynu jest muzułmanką, zaś w siedmioosobowym gabinecie cieni czołowe stanowiska zajmują muzułmanin i hinduska. Brytyjczyków pochodzących spoza Europy spotkamy także w ścisłym kierownictwie partii.

Systematyczny i szybki wzrost poparcia Reform UK musi niepokoić UE. Choć Wielka Brytania ostatecznie opuściła Unię na początku 2020 r., to pozostała jej kluczowym partnerem ekonomicznym. Odpowiada za 10% handlu towarowego Unii (3. miejsce na liście), jeszcze większy udział ma w wymianie usług. Jest też kluczowym inwestorem zagranicznym po drugiej stronie Kanału oraz istotnym  partnerem w sferze bezpieczeństwa, m.in. ze względu na brytyjski arsenał nuklearny, wyjątkowo ważny po inwazji Rosji na Ukrainę. Tymczasem Reform UK wyrosła na bazie partii, kierowanych z krótkimi przerwami przez Farage’a od 2006 r., które budowały swoją pozycję na propagowaniu idei brexitu, a następnie na postulowaniu twardych negocjacji z Brukselą na temat zasad opuszczenia Unii (chodzi o Partię Niepodległości UK i Partię Brexitu).

Dzisiaj Reform UK, odwołując się do dziedzictwa imperialnego, postuluje suwerenistyczną politykę zagraniczną zakładającą dalsze wyraźne ograniczenie relacji z UE, np. wypowiedzenie Europejskiej Konwencji Praw Człowieka czy też ekonomiczny protekcjonizm. Jak widać, 10 lat od referendum brexit nadal kładzie się cieniem na relacjach Unii z Wielką Brytanią. 

Zainteresował Cię ten tekst?
Przejrzyj pełne wydanie Europy dla Aktywnych 1/2026: