Fundacja Rozwoju Systemu Edukacji
Data publikacji: 24.06.2026 r.
O sprawczości, sile relacji i małych zmianach, które potrafią uruchomić lawinę dobra, opowiada studentka Katarzyna Szwaj – Młoda EDUinspiratorka 2025
Monika Rosmanowska (MR): Co sprawiło, że weszłaś w świat projektów międzynarodowych?
Katarzyna Szwaj: Wszystko zaczęło się około trzech lat temu od e-maila do lubelskiej fundacji Sempre a Frente, w której rozpoczęłam wolontariat. To tam po raz pierwszy zetknęłam się z Europejskim Korpusem Solidarności i wyjechałam na szkolenia Erasmusa+. Ten moment uświadomił mi, że mogę działać szerzej.
MR: Co motywowało i nadal motywuje cię do działania?
Motywuje mnie połączenie ludzi, wartości i realnego wpływu. Bliskie są mi otwartość, tolerancja i aktywne uczestnictwo w życiu społecznym. Ważne są też relacje – często osoby, z którymi pracuję, stają się moimi przyjaciółmi. Wierzę w efekt kuli śnieżnej – że nawet jedno spotkanie może uruchomić zmianę i wpłynąć na kolejne osoby.
MR: Jedną z inicjatyw, w które byłaś zaangażowana, jest „Lublin Unity Campus”. Czego dotyczył?
Projekt trwał niemal cały rok akademicki i zgromadził blisko stu studentów z sześciu lubelskich uczelni. Jego celem była integracja studentów polskich i zagranicznych. Organizowaliśmy wydarzenia kulturalne, warsztaty i kluby dyskusyjne, a w ramach inicjatywy „Secret Friend” łączyliśmy uczestników w mailowe pary, pomagając im budować relacje w komfortowy sposób.
MR: Co było wyzwaniem w tym projekcie?
Najtrudniejsze było dotarcie do tak różnorodnej grupy studentów z wielu uczelni. Obawiałam się, czy uda nam się zbudować szeroką, zaangażowaną społeczność. Później przyszła jednak ogromna satysfakcja, zwłaszcza gdy dotarło do mnie, ile relacji przetrwało mimo zakończenia projektu. Przyjaźnie, które narodziły się nie tylko między uczestnikami, lecz także między wolontariuszami i całym zespołem, są dla mnie czymś absolutnie bezcennym.
MR: Miewasz momenty zwątpienia?
One są nieuniknione. W takich chwilach staram się zmienić perspektywę – odłożyć na moment projekt i skupić się bardziej na studiach albo innych aktywnościach. Ogromne wsparcie dają mi osoby z podobnym doświadczeniem – aktywiści i działacze społeczni. Mogę podzielić się z nimi swoimi wątpliwościami, poszukać zrozumienia i wrócić na właściwy tor.
MR: Które projekty poza „Lublin Unity Campus” są ci szczególnie bliskie?
Ważny jest dla mnie „LublinAdapt”, projekt wspierający studentów zagranicznych w pierwszych dniach pobytu w Polsce. Pomagamy im odnaleźć się w nowej rzeczywistości, załatwić najważniejsze formalności i lepiej poznać życie akademickie.
MR: Zdradź, jak wygląda twój dzień przy tak intensywnej działalności.
Bywa wymagająco, ale kluczem jest różnorodność. Łączę studia, działalność społeczną i pracę w Stowarzyszeniu Homo Faber. Dzięki temu nie popadam w rutynę i nie wypalam się. Ważne są również dobra organizacja i… sen, choć krążą żarty, że jestem robotem. [ŚMIECH]
MR: Co powiedziałabyś osobie, która chciałaby działać, ale boi się zrobić pierwszy krok?
Mimo że początki bywają niekomfortowe, warto spróbować. Bez tego nie dowiemy się, czy dana ścieżka jest dla nas. Trzeba dać sobie czas, nawet jeśli pojawiają się wątpliwości. A jeśli okaże się, że to nie to, można zmienić kierunek. Po drodze zyskujemy wiele: przyjaźnie, doświadczenia, a czasem odkrywamy prawdziwą pasję.
*Katarzyna Szwaj – absolwentka italianistyki oraz migracji i mobilności, studentka stosunków międzynarodowych na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie.
Od lat zaangażowana w inicjatywy społeczne i projekty solidarnościowe, szczególnie związane z integracją międzykulturową. W latach 2024–2025 koordynatorka projektu „Lublin Unity Campus”.
Jeśli chcesz wiedzieć więcej o laureatach konkursów FRSE 2025 kliknij w link.